Tradycje picia herbaty na świecie

Podziel się z innymi!

Tybet to niesamowita i bardzo tajemnicza kraina. Z jednej strony zachwyca turystów widokami, bogatą kulturą i wielowiekową historią, z drugiej – odstrasza surowym klimatem i wieloma niezrozumiałymi dla Europejczyków zasadami. Zaskakująca jest również dieta mieszkańców Wyżyny Tybetańskiej, w tym zwyczaj picia ich niezwykłego herbacianego napoju, znanego jako Butter Tea lub „Po cha”. Jesteście ciekawi jak się go przygotowuje i jak smakuje? Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie spróbowali takiej herbaty wykonać samodzielnie.

Herbata tybetańska – krok po korku

Nie ma co ukrywać – herbata po tybetańsku to prawdziwa bomba kaloryczna! Jej podstawę tworzy czerwona Pu-erh, którą doprawia się solą himalajską, a także sporą ilością mleka i masła. W oryginalnej wersji Butter Tea używać należy nabiału, wytwarzanego z mleka jaka. W naszym kraju składniki te raczej nie są łatwe do zdobycia, więc w rodzimej wersji można je oczywiście zastąpić produktami krowimi. Jak zatem przygotowuje się klasyczną herbatę po tybetańsku? Najpierw należy przez kilka minut parzyć około 10-15 gramów Pu-erh w dwóch kubkach wody. Kiedy napar ma już mocny, intensywny kolor, dodaje się sól (w dużych ilościach, nawet 2 łyżki!) i połowę szklanki mleka jaka. Całość należy dokładnie wymieszać i zagotować, a następnie przelać do naczynia, na którego dnie wcześniej umieszcza się 2 łyżki masła jaczego. Kiedy gorący napar rozpuści masło, następuje najważniejsza część, czyli dokładne ubijanie. W tradycji tybetańskiej wykorzystuje się do tego specjalne urządzenie o nazwie chandong, przypominające nieco maselnicę. Po zakończeniu całego procesu otrzymuje się jedyną w swoim rodzaju herbatę – gęstą, maślaną i tak słoną, że osoby z innych rejonów świata mają problem z jej wypiciem. Jeżeli jednak nie macie w najbliższym czasie w planach odwiedzenia Tybetu, a chcecie przygotować „Po cha” samodzielnie to nic nie stoi na przeszkodzie. Zróbcie ją tylko w delikatniejszej odmianie, czyli zmniejszcie ilość soli, dodajcie masło i mleko od krowy. Całość ubijajcie natomiast mikserem lub ręcznym spieniaczem do mleka.

Herbata na trudne warunki

Kiedy znacie już przepis na tradycyjną Butter Tea i wiecie, jak smakuje to pewnie zastanawiacie się, dlaczego Tybetańczycy tak chętnie ją piją. Otóż taki napój ma bardzo dużo kalorii, jest świetnym zastrzykiem energetycznym i pomaga przetrwać ludziom w surowym klimacie. Dodajcie do tego wielowiekową tradycję (sięgającą aż X wieku) i spójrzcie na herbatę jako pretekst do wspólnego spędzania czasu i okazywania zainteresowania gościom. W Tybecie bowiem częstowanie turystów herbatą jest ważnym symbolem gościnności, a odmowa wypicia „Po cha” traktowana jest jako obraza. Co więcej, gościom uzupełnia się czarki niemal w nieskończoność, więc jedynym sposobem na powstrzymanie gospodarzy przed dolewaniem napoju jest jego bardzo powolne picie i opróżnienie naczynia dopiero przed wyjściem. Pamiętajcie o tym, jeżeli kiedykolwiek odwiedzicie Tybet lub jego bezpośrednie okolice, a słono-maślana herbata nie jest waszą ulubioną propozycją 😊.

Tagi: zwyczaje

Przeczytaj również o:

Herbata po marokańsku

Północnoafrykańskie królestwo to ojczyzna herbaty po marokańsku – aromatycznego, miętowego napoju z ogromną ilością cukru. Poznaj sekrety tego napoju.

Herbata po rosyjsku

Dowiedz się jak przygotować herbatę po rosyjsku, w tradycjnym samowarze.

Herbata w filmach

Jesteście fanami dobrych filmów i małej czarnej, a może uwielbiacie oglądać pełen emocji serial z kubkiem gorącej herbaty w ręku? Przeczytajcie, jak Wasze ulubione napoje odnajdują się w świecie kina.